bawię się stylem... Po prostu szafiarka.
Blog > Komentarze do wpisu

Studniówka solo?

Jak postanowiłam, tak zrobiłam. Nowego szafiarskiego wpisu jak narazie nie będzie, natomiast chciałabym się podzielić pewną refleksją. Nie jest tajemnicą fakt, że w tym roku mam maturę. Co się z tym wiąże, za dwa miesiące czeka mnie studniówka. Problem z wyborem sukienki jest ogromny, zupełnie nie mam pojęcia w jakiej chciałabym iść. Natomiast jest sprawa, która ostatnio bardzo mnie zajmuje. Czy wypada być singlem na studniówce? 

 Przyznaję, sama nie mam z kim iść. Wokół mnie ludzie często na siłę poznajdowały sobie pary. Lecz chyba nie sztuką jest ubłagać sąsiada by na ten dzień wcisnął się w garnitur. Jest to przymus społeczny, gdyż żadne prawo tego nie nakazuje. Dalczego więc osoba, która świadomie podejmuje decyzje o pójściu w pojedynkę jest tak bardzo piętnowana? Wiele osób po prostu rezygnuje z udziału w tym tak ważnym balu, gdyż boi sie opinii innych.

Pozdrawiam wszystkie studniówkowe singielki:) Zawsze lepiej jest się martwić kolorem sukienki niż doborem partnera. Tą iście szafiarską refleksją kończe swe wywody. Po prostu musiałam się wyżalić.

Ahoj!

 

 

 Ps. Dziękuję Jakub.

 

poniedziałek, 27 października 2008, pangenialna

Polecane wpisy

  • Tak było kiedyś.

    Ostatnio na kilku zagranicznych blogach spotkałam się ze zdjęciami z dzieciństwa szafiarek. trochę mnie to zdziwiło, aczkolwiek było bardzo miłe. Nie mam pod rę

  • Akcja Różowa Wstążeczka.

    Dzięki Latającej Pyzie siedem szafiarek: Latajaca Pyza , Harel , Sztywniara , Aesthetikophilos , Anio , Kajakowo i ja pojawiło się na wspólnym zdjęciu,

  • Bonanza...

    ... Czyli kowbojskie szaleństwo. Ustrzelona przez Sztywniarę dołączam się do zabawy. Aby postrzelać należy: podać linka do bloga osoby, która nas ustrzel

Komentarze
majself
2008/10/27 18:51:36
Ja byłam na studniówce z kolegą z klasy - gdyby nie to, że się dogadaliśmy (dobrze tańczył, więc w sumie mógł być moją parą :)), poszłabym sama, bo mój ówczesny chłopak mieszkał za daleko, żeby móc przyjechać.

Też nie podoba mi się ten przymus. Niektóre moje koleżanki pozatrudniały sąsiadów, kolegów z podwórka, świadków z bierzmowania, kuzynów. Byle się pokazać. A przecież nie to jest najważniejsze - i tak w końcu nie tańczy się w parach, tylko solo, jak na każdej innej dyskotece.
-
Gość: celina, *.xdsl.centertel.pl
2008/10/27 19:06:10
po co jest partner na studniówce? chyba tylko do tańczenia poloneza, którego wszyscy UWIELBIAJĄ.
popieram podejście, jak się ma chłopaka czy przyjaciela to problem z głowy, w innej sytuacji nie opłaca się szukać partnera na siłę. sama miałam iść jako singiel, ale jakośtak wyszło, że znalazł się kolega. i szczerze mówiąc - jednak wolałabym pójść sama. noale trudno, nie zrobię mu przykrości.
więc się zupełnie nie przejmuj (;
-
Gość: Aleksandra, *.nat.student.pw.edu.pl
2008/10/27 19:16:40
Z tym piętnowaniem singli to różnie bywa. U mnie na studniówce, nie było tego problemu. Ci, co mieli swoje drugie połówki, przyszli z nimi, jednak 2/3 klasy było singlami. I nikomu to nie przeszkadzało, bo prawie całą studniówkę przetańczyliśmy w klasowej grupce.
-
Gość: Aleksandra, *.nat.student.pw.edu.pl
2008/10/27 19:17:11
Z tym piętnowaniem singli to różnie bywa. U mnie na studniówce, nie było tego problemu. Ci, co mieli swoje drugie połówki, przyszli z nimi, jednak 2/3 klasy było singlami. I nikomu to nie przeszkadzało, bo prawie całą studniówkę przetańczyliśmy w klasowej grupce.
-
2008/10/27 20:08:57
też w tym roku studniówkę mam i również rozważałam pójście na nią sama i nie widziałam w tym żadnego problemu, chociaż z namówieniem koleżanek na pójście jako singiel problemy miałam. jestem zdania, iż lepiej pójść samej i świetnie się bawić, niż z kimś kogo sie zupełnie nie zna, z kimś kto jest obcy w towarzystwie i za kim trzeba chodzić i pilnować cały wieczór, studniówka z jedną osobą mi się nie widzi.
ostatecznie idę z przyjacielem. można powiedzieć, że jest w towarzystwie, ma niezwykłą łatwość nawiązywania kontaktów i cudownie sie dogadujemy, także myślę, że będzie dobrze.
a sukienkę mam wymyśloną od pół roku i nie mogę się doczekać, kiedy ją uszyję :D
-
flyingkliszka
2008/10/27 21:19:42
a ja byłam sama na studniówce:) sama byłam z wyboru, i nie że nie miałam z kim iść owszem byłam zapraszana tudzież sugerowano mi: "zabierz mnie na swoją studniówke" ale w sumie się zastanowiłam a po co...lepiej bawić się bez "obciążenia" i powiem Ci było super^^ bawiłam się ze znajomymi przefantastycznie najlepsza impreza "szkolna" i powiem ci ze najgorzej mialy te dziewczyny ktore przyprowadzily ze soba partnerow bawily sie najgorzej (mała integracja z innymi plus niestety wiekszość jakbylo widac przyprowadzila kogos na sile zeby byl) wiec ogolnie popieram cie i trwaj:))) bo bylam teoretycznie sama, a w praktyce jako samotnik to sie nie czulam^^ najwazniejsze to sie wybawic z ludzmi z LO bo juz wiecej sie nie trafi taka okazja:)
-
Gość: olaola, *.mmpnet255.tnp.pl
2008/10/27 22:28:02
hm ja też mam studniówkę w tym roku i narazie partnera nie mam;| u mnie dziewczyny włąśnie rzuciły się na chłopaków(ale bynajmniej nie z klasy nawet nie ze szkoły) żeby się pokazać i często ich nie znają, koleżanki im załatwiają itp;/ jestem ciekawa jak to bedzię w praktyce... ja narazie bez partnera:( ale myślę że samemu moze byc głupio bo jak wszyscy będą tańczyć w parach?? no chyba ze u ciebie większośc osób to single to spoko:) pozdrawiam
-
Gość: em., *.chello.pl
2008/10/27 23:01:04
czytam i nie mogę dowierzyć własnym oczom :) do tej pory byłam pewna,że to tylko ja, jedna jedyna, mam taki problem ;)
sama od dawna powtarzam,że ideą studniówki jest zabawa w 'szkolnym' gronie, a nie z osobami towarzyszącymi. Jednak prawda jest okrutna i prędzej czy później wychodzi na to,że 'musisz' zająć się na tym balu osobą,którą przyprowadziłaś,niezależnie od tego,czy zgra się z towarzystwem czy też nie. Poza tym na każdej studniówce połowa osób to jakieś nieznajome osoby z poza szkoły, a nie o to powinno tu chodzic..
Tak wiem,studniówka to nasz pierwszy prawdziwy bal, a na bale chodzi się w parach, okej ;) rozumiem sytuację,gdy chłopak z dziewczyną są długo ze sobą, są prawdziwą parę i idą razem na studniówke. Jednak totalnie nie potrafie pojąć zapraszania totalnie przypadkowych osób na siłę.
Ja stoje przed podobnym problemem w tym roku,bo juz w styczniu czeka mnie studniówka .. wiele razy wyrażałam w towarzystwie swoje zdanie,że chciałabym iść sama, ale tyle razy usłyszałam glupie komentarze, zdziwienie,a nawet oburzenie. A prawda jest taka,że nie mam kogo wziąć na studniówkę tak ze szczerej chęci. Nie mam chłopaka, nie mam bliskiego przyjaciela, nawet nie mam sąsiada :p pewnie,jacyś koledzy by się znaleźli, ale po co mi tam któryś z nich? zeby sie męczyć z kimś z kim tak naprawdę nie wiem czy bede sie dobrze bawić, z kimś kto nie zgra się z moim szkolnym towarzystwem? chyba nie po to wybieram się na studniówkę ;)
Najgorsze jest to,że wszyscy raczej wybierają się z parami. Jedni bardziej na siłę,drudzy mniej,ale jednak. Chciałam ich przekonać do tego pomysłu,ale chętnych byłyby jedynie ok.4 osoby. A i tak obstawiałabym,że one prędzej czy pozniej sobie kogoś na siłę znajdą. I co,ja zostane sama? Sama jedna która nie będzie tańczyć poloneza? Na ponad 300 osób?
Niby jestem pewna siebie i swojej decyzji o pójściu samej,jednak w takim momencie po głowie mi krążą wątpliwości,co mam teraz zrobić..
Nie chce szukać nikogo, nei chce tez rezygnować z tej imprezy.
I życzę Tobie i przy okazji sobie wytrwania przy swojej decyzji. No, i jak najlepszej zabawy :)
pozdrawiam!
-
aifowy
2008/10/28 14:26:55
Byłam sama :) Tak jak reszta mojej bandy. Mogłam wybierać w potencjalnych partnerach, ale po co? Bawiłam się bosko ze znajomymi nie martwiąc o to, jak się bawi ta druga osoba.
-
by_babka
2008/10/28 14:43:36
Ja też byłam sama i baaaardzo serdecznie to polecam!!!!!!! Wybawiłam się z wszystkimi , nie byłam "uwiązana" i "zobowiązana" do niczego. Nic na siłę!
-
2008/10/28 17:42:46
Polecam się na przyszłość!
-
Gość: agnieszkowa_szafa, *.cable-modem.tkk.net.pl
2008/10/28 18:01:04
Czy ty przypadkiem nie jesteś z Koszalina? Ja sukienkę na te okazje szukałabym w sh, ewentualnie wybrała klasyczną małą czarną, a może uszyjesz sobie coś oryginalnego-większość sukienek w sklepach to mega tandeta i naprawdę trzeba sie naszukać żeby znaleźć coś fajnego
-
Gość: agnieszkowa_szafa, *.cable-modem.tkk.net.pl
2008/10/28 18:02:25
a co do faceta to jak najbardziej poszłabym sama-nikogo nie powinno obchodzić czy idziesz z partnerem czy bez, najważniejsze żebyś dobrze się bawiła w towarzystwie swoich przyjaciół
-
Gość: icky, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/29 21:30:18
też się ciągle zastanawiam czy szukać kogoś, niestety nie znam zbyt wielu panów na tyle blisko by zaprosić któregoś na studniówkę. ale problem chyba w moim wypadku sam się rozwiążę, gdyż poloneza w mojej szkole mamy tańczyć nie z partnerem, a z kimś ze szkoły.
więc chyba wezmę koleżankę ;)

nie ma po co kogoś szukać na siłę, jak się ktoś do tego czasu trafi to fajnie, jak nie nic się przecież nie stanie jak pójdziesz sama. no i po co spędzać cały wieczór w towarzystwie osoby, która nie do końca nam leży.
-
Gość: lu, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/30 18:35:34
ja też byłam sama na studniówce i bawiłam się świetnie!
trochę z wyboru, a trochę z przyczyn losowych ;) myślę, że lepiej iść bez pary niż na siłę wymyślać sobie "z kim by tu...?" bo z tego co pamiętam, koleżanki, które przyszły z jakimiś dalszymi znajomymi (np. wyszukanymi dla nich przez rodziców) wyszły z imprezy około północy, a ja zostałam do samego rana :)
pozdrawiam
lu
-
Gość: Livi, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/31 19:53:26
przeczytałam właśnie całego Twojego bloga... szalenie mi się podoba :) uwielbiam takie z pomysłem, sama uwielbiam grzebać w lumpeksach i cieszyć się moimi łupami... ^^ co do studniówki mam 16 lat i mój starszy kolega mnie zaprosił, jednak nie idę, bo to w innym mieście i stresuję się, że będę jakoś odstawać od reszty dziewczyn. a co do bycia singlem - większość pewnie nimi tam jest ;). pozdrawiam!
-
2008/11/03 13:48:07
Myślę, że studniówka jest udana, jesli sa fajni ludzie i nie musisz wtedy się przejmowac, czy idzię się jako singiel czy w parze :) Życzę udanej zabawy :)
-
Gość: nodame, *.cnet2.gawex.pl
2008/11/04 15:24:21
Hmm...popieram pogląd, że lepiej iść samemu niż z kimś na przymus, bo to nijak się ma do dobrej zabawy. Ja niestety byłabym jedyną lub jedną z dwóch, lub trzech dziewczyn z mojej klasy która poszłaby na studniowke bez partnera( chodzę do klasy żeńskiej), ja na szczęście mam bliskiego mi przyjaciela któremu ja partnerowałam podczas jego studniówki, a teraz nadeszła jego kolej. Większość moich koleżanek na swojego ukochanego chłopaka więc one problemu nie mają, a współczuje komuś kto z mojej klasy pójdzie sam bo wiem, jak to będzie odebrane.
Życze wytrwania i udanej studniówki.
-
Gość: anka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/05 14:25:49
Kurcze tak czytam te wasze komentarze i mi się robi żal, bo u mnie w klasie wszyscy z kimś idą;(. Ja nie chce być taką samą "ofiarą". Zazdroszczę wam, że u was to takie normalne i nikogo to nie dziwi.
-
2008/11/08 00:42:49
U mnie single nie były piętnowane. Szkoda, że takie coś w ogóle ma miejsce (jeszcze). Na 100dniówce byłam ze swoim chłopakiem, chociaż od początku wolałam iść bez niego (nie znał raczej ludzi z mojej klasy, co nie wróżyło dobrze, a nie należał do osób nawiązujących przyjaźnie w 5min). No ale nie wypadało, jak mi się wydawało, powiedzieć mu: "chcę iść sama". No i impreza obiektywnie zajebista dla mnie skończyła się na polonezie, bo potem musiałam siedzieć i niańczyć gościa. I jeszcze się obraził, że go zostawiłam kilka razy samego.

Przynudziłam, ale chcę Ci powiedzieć (jak wiele poprzedniczek): IDŹ SAMA i baw się świetnie! Bo jak widzisz, osoba towarzysząca może być balastem. A jak masz wielkie opory "bo wszyscy z kimś idą", to znajdź chociaż jedną koleżankę, która też będzie singlem - i po problemie. Będziecie się trzymać razem.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/10 16:44:03
Moim zdaniem to jest kogos zaprosic i być jednak z tom osbom towarzącom zawsze jest razniej,jezeli nie znalazlas sobie jeszcze partnera to służe pomocom . :) jeżeli chcesz to odp. coś w tym temacie ;)
-
trendsetterki
2008/11/12 16:50:32
Można iść samemu na studniówkę, to żaden problem.
Zapraszam do nas! Nowe rzeczy na allegro!
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/15 19:57:37
Studniwka solo. Jestem na tak! też idę sama i jestem z tego nawet dumna ,że nie poddałam się szałowi szukania partnera na siłę. Pozatym nie będę musiała się martwić czy mój towarzysz się dobrze bawi.Pozdrawiam
-
anio_i_takie_tam
2008/11/15 21:29:15
Też idę sama. Tak jak osoby z którymi z klasy jestem najbliżej. "Zabawianie" gościa zamiast samej siebie mi się nie widzi :)
-
e.milia
2008/11/19 14:33:03
Ciekawy jest ten przymus spoleczny. Czy to może znak obecnych czasów? Ja miałam studniówkę z 7 lat temu i przynajmniej w naszej klasie, ani szkole, nikt takiego przymusu nie czuł. Tylko nieliczne osoby były na studniówce z kimś - właściwie tylko wtedy, jeśli akurat spotykały się z chłopakiem/dziewczyną. A na siłę partnerów na pewno nikt nie szukał, większość klasy (i szkoły) bawiła się sama, tzn w swoim gronie. I naprawdę, nie było z tym żadnych problemów, presji czy czegokolwiek takiego.

A może czasy trochę się zmieniły i teraz jest inaczej?
-
Gość: katheliene, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/11/20 20:17:09
U mnie na studniówce w parze tańczyło dwóch osobników płci męskiej w jednej paze podczas poloneza. Ileż było radości! Ileż wybuchów śmiechu! Przy niecnych pomrukach mniej lub bardziej zdegustowanych nauczycieli.

I wiem! Wiem w końcu kogo mi przypominasz. Od kiedy zaglądałam na Twojego bloga wiedziałam, że te rysy gdzieś już widziałam. Cielecka.


Pozdrawiam
-
e.milia
2008/11/22 13:56:42
A poloneza, to u nas nie można było tańczyć i tak z osobą towarzyszącą, tylko z ludźmi z klasy, ewentualnie z innych klas. I przypadał 1 chłopak na 2 dziewczyny, więc tańczyło się w trójkach, a nie parach :)))
-
jgn
2008/11/22 22:14:50
nie wiem, ja czegoś takiego nie miałam, chodziło tylko o to, by każdy miał z kim tańczyć poloneza. ale czy potem byłaś sama, czy kogoś przyprowadziłaś, to wszystko jedno. nawet nie przyszło mi do głowy, że to może być taki problem szczerze mówiąc, więc na pewno nie powinnaś się przejmować :)
-
Gość: Mala, 91.192.205.*
2008/11/23 18:47:22
Bardzo, bardzo, bardzo Ci dziękuję za ten wpis! Ja równiez myślałam że jestem sama z problemem nie posiadania ani kolegi, ani partnera. Niestety, mieszkam na wsi a moja szkoła znajduje się w małym miasteczku i niestety każdy idzie z osobą towarzyszącą i jeśli pójdę sama zapewne zanudzę się na śmierc...
-
Gość: kas, *.igloonet.pl
2008/11/28 13:18:17
witam, dobrze wiedzieć że są ludzie którzy na siłę nie szukają partnera na studniówkę. U mnie w klasie tylko kilku chłopców jest bez pary, ale zupełnie nie do potańczenia ;p a reszta raczej w parze idzie, niektórzy ze swoimi dziewczynami/ chłopcami, a niektórzy szukają partnera. W takiej sytuacji, skoro większość z kimś będzie, a żeby się nie zanudzić jestem zmuszona do znalezienia sobie jakiegoś chłoptasia :D no ale nie mam w kim wybierać, żadnego bliskiego przyjaciela, wzięłabym kogoś kogo znam, nie za dobrze nawet, i nie wiem czy byśmy się dogadali i czy miło by czas spędzili.. ssssstraszny dylemat. cóż.. nie wiem jak zrobie, i z kim pójdę. Ciężka sprawa :)
-
Gość: stokrotka, *.ssp.dialog.net.pl
2008/12/10 16:48:35
Nie rozumiem ludzi, którzy na siłę szukają sobie partnera bo jak to wygląda, na studniówkę chodzi się przecież z partnerem, wszyscy tak robią. Znam przypadki pisania do obcych facetów, bo dziewczyna nie może przecież pójść sama. Nie wyobrażam sobie, że idę na studniówkę z kimś obcym, kogo nie jestem pewna, w dodatku że za niego płacę, byle tylko koleżanki nie widziały mnie samej. Jeśli za rok nie będę miała kogo wziąć na studniówkę to pójdę sama, szczerze mówiąc nie jestem pewna, czy nawet jak będę miała kogo wziąć, to nie pójdę sama ;)
-
Gość: m., *.elpos.net
2008/12/10 19:15:35
ja byłam sama na studniówce i szerze? żałuje że poszłam. zmusiałam się żeby wysiedzieć do 22 i wróciłam do domu. studniówka to nie jest impreza dla singli chyba że takich singli jest większa grupa i mogą bawić się razem. wiele koleżanek namawiało mnie żeby przyjść samej twierdząc że i tak wszyscy będą bawić się razem, ale jak przyszło co do czego to każy tańczył w parze. plusy studniówki? ładnie wyglądałam o ile to jakieś pocieszenie... w zasadzie szkoda wydawać kase. jeśli ktoś się waha iść czy nie iść to odradzam, nic się nie traci a unika się wielkiego rozczarowania.
-
Gość: j: : , *.ols.vectranet.pl
2008/12/13 00:23:36
Ja mam już sukienke i buciki ale jak co do żalenia się to jest mi gigaśnie smutno bo miałam iść ze swoim superaśnym kolegą a on mi własnie odmówił po miesiacu jak mi obiecał a do studniówki zostało 6 tygodni a juz zapłaciłam za dwie osoby ratunku ja zwariuje :(:(:(:(:(
-
Gość: Marian, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/14 01:15:43
To już niecałe 2 miesiące.Jeżeli nie znajdę do tej pory partnerki,pójdę sam.Widocznie tak trzeba. Na siłę szukać nie będę.
-
kris.mm
2008/12/20 12:13:13
Czysta przekora:
1. Zaglądasz jeszcze czasem?
2. Wpadłem prze przypadek (googlowałem Św.Teresę, zobaczyłem fajną dziewczynę)
3. Zapiszę Twój adres. Ciekawi mnie, czy po maturze, egzaminach na studia (nick pewnie nie z głupoty powstał) zmienisz troszkę perepektywę oglądu świata. Ciekawe.
4. Powodzenia (na maturze oczywiście)
5. W moich zaprzeszłych już czasach, za górami, za lasami, itp studniówka była świętem skazanych na maturę, a nie zkochanych, czy pozerów. Wal sama!
Pozdrawiam :)
K.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/24 21:30:50
Hej ja ide sama na studniówkę, ponieważ nie wyobrażam sobie zeby z kims isc!! Jestem singlem i nawet zostałam zaproszona na studniówke,a le odmówiłam..hehe poniewaz byłoby to sprzeczne z moimi poglądami...moje koleżanki idą z osobami, których nie znają!! Beznadzieja...nie wiem po co. Ja ide sama i pare osób z klasy też, a nawte jakbym miała byc sama na 300 osób to dalej obstawiałabym przy swoim :D pozdro!!
-
Gość: Kaktus, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/26 16:35:39
Zazdroszczę wszystkim tym, których nie napiętnowano z powodu pomysłu bycia singlem na studniówce. Ja swoją mam 10 stycznia i nie idę. Dlaczego? Bo chciałam iść sama (nie mam chłopaka). Znajomi z klasy subtelnie zasugerowali mi, że skoro wszyscy idą z partnerami wyszukanymi wśród znajomych, bądź z chłopakiem/dziewczyną, to ja nie powinnam być sama, bo będę czuła się źle, nie będę miała towarzystwa, bo każdy będzie z parą itd. Przyznałam im rację i poprosiłam przyjaciółkę o znalezienie mi kogoś. Jej się nie udało, ale udało się koledze. Spotkałam się z tym chłopakiem tydzień temu. i dobrze zrobiłam. Okazało się, że to jakiś ordynarny typ, który zachowywał się jak cham. Zwiałam. Koledze zrobiłam awanturę, okazało się że wszyscy jego fajni znajomi, albo przynajmniej normalni, są już zajęci. Podjęłam decyzję, że pójdę sama. o mało mnie nie zlinczowali. W efekcie nie idę. nie wiem, dlaczego tak jest. Może dlatego, że mieszkam i uczę się w dość małym mieście, w którym ludzie mają niezwykłą mentalność. Stwierdziłam, że nie warto zawracać sobie tym głowy. Chociaż pewnie za 50 lat będę żałować, że nie poszłam ;)
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/27 00:12:39
a ja właśnie zapisałem się z osobą i nie mam z kim iść....:(....a bardzo bym chciał bo wszyscy z klasy idą z osobami towarzyszącymi. Studniówka jest 17 stycznia...czy nie jest zapóżno zeby jeszcze kogoś zaprosić
-
pangenialna
2008/12/27 00:16:32
Myślę, że jeszcze nie jest za późno o ile masz w zanadrzu jakąś osobę.
Pozdrawiam!
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/12/27 00:26:28
dzięki...podniosło mnie to na duchu....mam kolezanke i własnie jutro do niej napisze ;)
-
lilu.lilu
2008/12/29 17:40:43
moim zdaniem lepiej nie mieć partnera niż mieć jakiegoś na sile. ja miałam studniówkę rok temu. moja koleżanka nie miała z kim iść i mama (!) załatwiła jej chłopaka...myślałam ze się pozabijają! okropność... ;)
-
Gość: mp, 89.25.149.*
2008/12/30 18:37:18
Jak miałam studniówkę, to na całą szkołę (ok. 300 osób) tylko ja i przyjaciółka z klasy poszłyśmy same (nie, nie jesteśmy brzydkie).. Przy kręceniu studniówkowego filmu każda klasa miała przejść przez salę, aby było widać kto z kim przyszedł, więc my dwie oczywiście przeszłyśmy razem trzymając się za ręce (jak wszyscy zresztą). Po studniówce zostałyśmy okrzyknięte najfajniejszymi lesbijkami trzecich klas (że niby wyszłyśmy z ukrycie).. No cóż.. Ale przynajmniej fajnie się bawiłyśmy, zaoszczędziłyśmy po 150 zł każda i nie wstydziłyśmy się za jakiegoś bubka, który nie chciał się bawić i spił się :) (był taki jeden, co poszedł z butelką wódki do nauczycieli i szukał dyrektora, bo chciał się z nim napić.. a inny koleś przyszedł z kobietą lekkich obyczajów - dorabiała sobie w ubikacji..).. Podsumowując: studniówka była udana, bo byłam sobą :) i uczyniła mnie sławną na kilka miesięcy ;)
Pozdrawiam i postąp zgodnie z sobą, nie zwracaj uwagi na to, czy Cię zgnoją.. Życie i tak wcześniej czy później da Ci w dupę ;)
-
Gość: David:D, 62.148.81.*
2009/01/03 02:20:35
A myślałem już że jestem jedyną osobą która idzie bez partnera na studniówke, a widze że na forum jest wiele pań które stwierdziły jak ja ,,po co brać ze sobą balast". Samemu to przynajmniej potańcze z nauczycielkami :D może uzyskam jakieś względy.
pozdrawiam;)
-
iksigrekzet.blogspot.com
2009/01/03 20:32:41
i jak, już po studniówce? bo o ile mi dobrze wiadomo, niektóre już się odbyły...
Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko temu, że dodałam link do Twojego bloga na moim, w kategorii ,,czytane"...
Pozdrawiam,
k.
-
Gość: Eliza, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/06 18:03:06
A ja mam studniówke pod koniec stycznia i też zbytnio nie mam z kim pójść, ale jakiegoś kolege będę zmuszona wziąść. Ciekawe jak sobie wyobrażacie tańczenie samemu przy orkiestrze, kiedy wszyscy tańczą w parach ;/
-
Gość: Miśniak, *.chello.pl
2009/01/06 18:50:06
Fajnie, że nie tylko ja idę sam. Wszyscy moi znajomi idą ze swoimi połówkami, albo znajomymi. Ja nie mam partnerki, a znajome nie lubią towarzystwa z mojej klasy. Nawet ich nie zapraszałem, bo po co brać kogoś, kto nie wkręci się w impreze. Poloneza mam z kim tańczyć, zresztą tańcze 2 razy nawet. Wszyscy mnie zapewniają, że będziemy się bawić razem, ale jakoś to do mnie nie przemawia. Może ktos się znajdzie? Pozatym biorę aparat, jak mam się nudzić, to przynajmniej zrobie kompromitujące zdjęcia ;
-
Gość: natalka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/09 17:52:22
Ja też chyba pójdę sama. Mam studniówkę w lutym ale do 15,01 trzeba zapłacić. U mnie jest pół na pól jednym to nie przeszkadza że ktoś idzie sam a drudzy patrzą na Ciebie z politowaniem i mówią że jesteś biedna. A dla mnie to normalna rzecz nie będę musiała zajmować się tą drugą osobą a bawić się ze wszystkimi:) Tylko jedno mnie martwi- z kim zatańczyć poloneza i czy przyjść na oficjalną próbę skoro ta jest również z osobami towarzyszącymi:/
-
Gość: sukienki na studniówkę, *.aster.pl
2009/01/09 23:14:21
zobacz te sukienki na studniówkę - jak już z tym partnerem tego:) to kiecka też jest ważna.
-
Gość: h.e.r.m.i.o.n.a, *.man.olsztyn.pl
2009/01/18 19:28:26
Tak swoja drogą, teraz jest już okres studniówek, więc plizzzz!!! zrób odstępstwo od reguły i zamieść zdjęcieSwojej kreacji!!!
-
Gość: karolina, *.xdsl.centertel.pl
2009/01/21 19:56:38
dziewczeta moze to zabrzmie jak faministka ale po co nam tego wieczora faceci! ok moga byc ale nie ci z ktorymi my przyjdziemy tylko ci ktorych sobie wypatrzymy!;) po co cala noc skakac wokol partnerow i sie pytac czy niczego im nie brakuje i skakac wokolo nich;/ bez sensu na jedynym w swoim rodzaju niezapomnianym i wyjatkowym balu mamy sie wybawic i byc NIEZALEZNE!
-
Gość: kkkka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/01/28 16:38:45
Tez ide sama, juz na pewno, bo wczoraj wypisalam, z listy osobe towarzyszaca(ktorej nadal szukalam) nie ma sensu isc z kims obcym, najgorsze ze bede patrzec jak chlopak ktory mi sie podoba tanczy ze swoja dziewczyna:( no nic, jak pech to pech, moze znacie jakies sposoby na dola?
-
Gość: PinaColada, *.toya.net.pl
2009/06/15 13:09:19
Miałam studniówkę w zeszłym roku. Niestety w mojej klasie brak partnera był bardzo piętnowany. Osobiście nie miałam problemu, bo byłam na studniówce z moim chłopakiem, ale moja znajoma z klasy nie miała z kim iść, sama się wstydziła i została w domu. Straciła niesamowitą imprezę...
Sponsorzy bloga

torebki damskie
Image Hosted by ImageShack.us
Nie daj się! Badaj się! Fair play. Free Tibet. Womens  Blogs - BlogCatalog Blog Directory Technorati Profile Add to Technorati Favorites Profil użytkownika Paulina Władzińska
Paulina Władzińska's Facebook Profile
Utwórz swoją wizytówkę